Śląscy Liderzy 2010 / Adrianna Żyrek

Jakie są najważniejsze założenia Twojego projektu?
Głównym założeniem mojego projektu jest umilenie czasu osobom przebywającym w Domach Pomocy Społecznej i Szpitalach Psychiatrycznych na terenie Żywca i jego okolic, przez występy artystyczne młodzieży gimnazjalnej.
Za co możesz podziękować KORBIE?
Za ogromną dawkę pozytywnej energii, za miłość i przyjaciół bez których moje życie byłoby teraz niesamowicie bezbarwne, za wspaniałe przeżycia, wsparcie, nowe umiejętności i w końcu za większą
wiarę w siebie…
Najtrudniejsze chwile podczas realizacji projektu?
Myślę, że kłody rzucane pod nogi podczas różnych etapów projektu, przez ludzi marzących o tym, żeby mi się nie powiodło … Każda taka przeszkoda bardzo dołuje człowieka i czasem trudno jest podnieść się, otrzepać ubranie i ruszyć dalej. Ale w tym tkwi cała sztuka ! Dlatego ja staram się zawsze wstawać z podniesioną głową i iść dalej…
W którym momencie uznasz/uznałaś swój projekt za zakończony sukcesem?
Aby uznać swój projekt za skończony sukcesem, potrzebuje tylko uśmiechów… Potrzebuje roześmianych twarzy pensjonariuszy docelowych instytucji, w których wraz z moją grupą będziemy występować. Wtedy będę wiedzieć, że trud jaki włożyłam w ten projekt, został doceniony przez jego odbiorców.
Planujesz w przyszłości zorganizowanie kolejnego przedsięwzięcia?
Oczywiście ! Przez epidemię pozytywnych ambicji i chęci tworzenia czegoś nowego, która panowała na Liderskim Odjeździe, zaraziłam się, a mój organizm uległ chyba permanentnemu uszkodzeniu… Nie potrafiłabym teraz po prostu bezczynnie siedzieć i nie wymyślać żadnych nowych przedsięwzięć!
Co Ty wniosłaś w społeczność KORBY?
Myślę, że dużo śmiechu, szczególnie gdy byłam w pełni przekonana, że widziałam UFO i miałam z tego powodu niesamowite głupawki! Wydaje mi się też, że zaraziłam niektórych moją pasją, jaką jest śpiew, z czego jestem baaardzo zadowolona. Nie szczędziłam też nikomu rozmowy, dobrej rady i wsparcia…
Największy autorytet?
Zdecydowanie moimi największymi autorytetami są rodzice… Dlaczego? Patrzę na całe ich życie… Widzę w nim wiele ambicji i marzeń, które zostały zrealizowane dzięki ciężkiej pracy i wierze w sukces swoich działań.
Największe marzenie?
Jakby zapytano mnie o to przed KORBĄ, to pewnie stwierdziłabym, że moim największym marzeniem jest znaleźć osobę, która zawładnie moim sercem
a teraz… ? Teraz jest to osiągnięcie wymarzonego
celu, jakim na najbliższy okres czasu jest dostanie e-mailu o treści : „ Z przyjemnością zawiadamiamy, że Pani Adrianna Żyrek została przyjęta do Liceum Muzycznego w Krakowie”. Spakowanie swoich rzeczy i zamieszkanie w tym mieście, co dałoby mi „spełnienie zawodowe”, że tak to określę…
