Śląscy Liderzy 2010 / Janet Rybka

Jakie są najważniejsze założenia Twojego projektu?
Myślę, że po prostu dobra zabawa wszystkich uczestników tego eventu. Część dydaktyczna jest przy okazji, jeśli konwentowicze będą zadowoleni, ja i reszta ekipy organizacyjnej też będziemy.
Za co możesz podziękować KORBIE?
Za niezapomniane chwile, które spędziłam podczas warsztatów oraz w trakcie realizacji projektu, liczne nowe i ciekawe znajomości, i oczywiście najważniejsze, część merytoryczną całego przedsięwzięcia. KORBA ma w sobie to coś, co nie pozwala nam o niej zapomnieć i każe cieszyć się każdą chwilą spędzoną podczas jej trwania. Za to właśnie mogę jej podziękować.
Najtrudniejsze chwile podczas realizacji projektu?
Wszystkie chwile, w których trzeba było sobie powiedzieć: „Dość Janet, teraz wypełnisz ten formularz i napiszesz te listy”. Do tego dochodzi przeszło dwutygodniowe uganianie się za szefem Empiku oraz problem z zmotywowaniem pierwszego twórcy strony internetowej.
W którym momencie uznasz/uznałaś swój projekt za zakończony sukcesem?
Niestety, póki co nie mogę tego jeszcze stwierdzić, do maja daleka droga.
Planujesz w przyszłości zorganizowanie kolejnego przedsięwzięcia?
Na pewno, jednak czy będzie to konwent tego powiedzieć nie mogę, póki co. Wszystko zależy od tego jak wyjdzie nam teraźniejsza edycja JAPkonu, a jeśli nie tak, jak oczekujemy, to czy znajdziemy wystarczającą motywację by poprawić błędy i spróbować jeszcze raz.
Co Ty wniosłaś w społeczność KORBY?
Podobno dobrą atmosferę i ducha walki, ale czy ja wiem czy to prawda… nie mnie to ocieniać. Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że wniosłam w KORBĘ całą siebie.
Największy autorytet?
Powiem szczerze nie mam największego autorytetu, jest ich naprawdę wiele. Poczynając od Pani Anety, której składam wielkie dziękuję za to, że mnie motywowała, i w dalszym ciągu motywuje do pracy i przesiadywania nad projektem nawet po nocach, kończąc na znajomych korbowiczach, którzy swoje projekty z powodzeniem zrealizowali.
Największe marzenie?
Hmm… marzenie związane z projektem? Żeby udało nam się zrealizować poszczególne plany i zebrać uczestników w liczbie więcej niż 200. Pomarzyć w końcu zawsze można.