Śląscy Liderzy 2010 / Łukasz Opitz

Jakie są najważniejsze założenia Twojego projektu?
Uwrażliwienie społeczności szkolnej i nie tylko na potrzeby innych i zachęcenie do włączenia się do naszej akcji charytatywnej skierowanej do dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie i ruchowo oraz z wadą słuchu.
Za co możesz podziękować KORBIE?
Projekt dał mi siłę i radość z tego co robię. Nabrałem przede wszystkim pewności siebie. Stworzył możliwości wyjścia poza środowisko lokalne i podzielenie się z innymi uczestnikami KORBY swoim doświadczeniem i pomysłami. Dzięki Korbie mogłem poznać wielu ciekawych, pozytywnie "zakręconych" młodych ludzi oraz wspaniałych tutorów, od których wiele się nauczyłem, co z pewnością zaprocentuje w moim dorosłym życiu.
Najtrudniejsze chwile realizacji projektu?
Najtrudniejszym momentem podczas realizacji mojego projektu była niepewność przed moim pierwszym występem przed dziećmi. Chciałem, żeby wszystko wyszło dobrze i żeby dzieci były zadowolone. Dzieci niepełnosprawne są bardzo wymagającym odbiorcą, są naturalne i spontaniczne.
W którym momencie uznasz swój projekt za zakończony sukcesem?W każdym momencie realizacji mojego projektu, widząc radość i uśmiech na twarzach dzieci, dla których przygotowywałem imprezy osiągałem maleńki sukces. Małe sukcesy złożą się na większy. Mój projekt się nie skończy, póki nie skończą się problemy niepełnosprawnych, szczególnie dzieci. Chwila szczęścia, zapomnienia podczas zabawy, uśmiech dziecka, każdy gest, łzy w oczach, radość jest bezcenna. To jest dla mnie największy sukces.
Planujesz w przyszłości zorganizowanie kolejnego przedsięwzięcia?
Tak, ponieważ nie skończą się problemy niepełnosprawnych dzieci i chciałbym im podarować choć trochę radości. W czasie najbliższym mam zamiar zrealizować nowy projekt pod tytułem: „Mikołajki – czas radości”.
Co Ty wniosłeś w społeczność KORBY?
Inne spojrzenie na dzieci z różnymi dysfunkcjami, które muszą sobie radzić z problemami zdrowotnymi w codziennym życiu, gdzie coraz rzadziej spotyka się pogodę ducha. Mam nadzieje, że społeczność KORBY dostrzegła moje zaangażowanie i stała sie niejako pośrednim uczestnikiem moich działań. Pokazałem innym, że osoba z wadą słuchu może rywalizować z innymi zdrowymi jak równy z równym i odnosić sukcesy. Pokazałem, że niepełnosprawność nie jest żadnym ograniczeniem.
Największy autorytet?
Anna Dymna, aktorka i prezes Fundacji MIMO WSZYSTKO. Chciałbym w przyszłości, tak jak Pani Anna Dymna pomagać niepełnosprawnym, szczególnie dzieciom. Chciałbym poprzez moje działania dawać dzieciom chorym radość i nadzieję oraz pokazać, że nie są sami ze swoją chorobą, bo przecież ludzie potrzebują siebie nawzajem.