korba.org.pl

Śląscy Liderzy 2010 / Mateusz Wdowczyk

 

Jakie są najważniejsze założenia twojego projektu?

Realizację mojego projektu przeniosłem na czas „po maturach” gdyż wolałem się skupić na jednej rzeczy na raz. Na początku startowałem z festynem promedycznym dla mężczyzn. Myślę, że teraz gdy mam czas w końcu go zrealizuję. Mam nadzieję, że uda mi się go uatrakcyjnić oraz spowodować, że nie będzie za nudny. 

 

Za co możesz podziękować KORBIE?

Za ogromną paczkę ludzi, do których mogę się zwrócić w każdym momencie i w każdej sprawie. Ale też za tych, którzy mimo, iż czasem ich zawodzę ciągle we mnie wierzą. To strasznie napędza. To daje Ci taką pozytywną siłę do zmieniania świata. Czerpie ją i wykorzystuje nie tylko przy Korbowym projekcie, ale też i na co dzień. To strasznie przyjemne uczucie, kiedy wiesz, że mieszkasz w Katowicach, a gdzieś na obrzeżach Twojego województwa są ludzie do Ciebie w pewien sposób podobni, którym się udaje oraz którzy wiedzą, że Tobie też się uda. Są w stanie Ci pomóc w każdej chwili, a w momencie jakiejś większej załamki przyjechać tu do Ciebie by Cię wesprzeć. Tym bardziej, że ja mam o tyle łatwiej, że jestem ostatni, na samym końcu z nich wszystkich mam realizację głównej części mojego projektu.

 

Najtrudniejsze chwile podczas realizacji projektu?

To ten moment kiedy musisz wybrać dokładny schemat, wygląd Twojego projektu. Siadasz nad mapą myśli i wykreślasz wszystkie nie pasujące oraz nie najlepsze atrakcje oraz elementy. Jest Ci smutno oraz trudno jest Ci zdecydować, ale i tak musisz 80 % pomysłów odrzucić. Masz określony czas na realizację i określone miejsce. Na jednej scenie o tej samej godzinie nie mogą na raz grać dwa zespoły. Po prostu.  W tym momencie masz zamiar wstać, przerwać i zostawić to wszystko. Bo jak to może się odbyć bez tego i tego? Przecież w Twojej głowie to tak ładnie się komponowało… Zderzenie z realnym światem aż nazbyt często bardzo boli.

 

W którym momencie uznasz/uznałaś swój projekt za zakończony sukcesem?

Nie wiem. Z jednej strony można uznać, że jak się zakończy festyn, to projekt również będzie można uznać za zakończony. Ale niestety mam duszę zawodnika , chellengera. Lubię wyzwania oraz rywalizację, dlatego jak raz zobaczę, że mi się udało, na pewno będę chciał pójść za ciosem oraz zrobić jeszcze więcej i lepiej. Kiedy widzę, że coś mi się udaje, dostaje nowych sił i mam zamiar jeszcze bardziej się w to wkręcić. Dlatego dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć kiedy powiem DOŚĆ. TEN PROJEKT JEST JUŻ ZAKOŃCZONY PROSZĘ PAŃSTWA.

 

Planujesz w przyszłości zorganizowanie kolejnego przedsięwzięcia?

Tak. Rodzi się w mojej głowie idea zorganizowania konwentu fantastycznego, bądź fantastyczno-mangowego. Większość moich znajomych objeżdża większość tych, które są w kraju, więc mam bazę ludzi, która chętnie by się w to wkręciła. To ciągle otwarty pomysł, ale bardzo szybko zmierza do realizacji. Myślę, że już niedługo stanie się moim głównym projektem.
Inna kwestia, to to, że dwa z Korbowych projektów były właśnie konwentami. Mam nadzieję, ze uda mi się troszkę podkraść od nich rzemiosła oraz wypytać na co zwrócić uwagę. To kolejny plus Korby: daje Ci ona możliwość spotkania i porozmawiania z twórcami różnorakich eventów z całego Śląska. Rozmowa z nimi często pozwoli Ci udoskonalić Twój projekt oraz uwierzyć, że ma on szansę na realizację.
Poza tym, po dostaniu się na politechnikę, być może zorganizuję za rok jakąś akcje promującą mój kierunek studiów oraz kierunki pokrewne. Robotyka i Mechatronika jest strasznie po prostu.. och cudownym kierunkiem, i zupełnie nie rozumiem, dlaczego w tak mocno zurbanizowanej aglomeracji jaką jest Silesia mogą być wolne miejsca na tych kierunkach. Chciałbym pokazać innym młodym ludziom, że jest sens iść na studia, a szczególnie takie, które mogą być interesujące i o których marzyli. Dla mnie takimi studiami będzie robotyka i wydaje mi się, że dla wielu innych młodzieńców również może być.

 

Co Ty wniosłaś w społeczność KORBY?

Nie wiem. To jedno z tych pytań, na które to nie ja, ale inni powinni odpowiadać. Wydaje mi się, że motywacje oraz podtrzymanie wiary w siebie. Bo mimo, że sam mam z tym często problem, to jednak wiem, że często potrafię to dać innym. Zmotywować ich, oraz spowodować by uwierzyli, że są w stanie dokonać tego co niemożliwe.

 

Największy autorytet?

Tu będzie może troszkę nudno. Od małego chłopca moim autorytetem był mój ojciec. Z czasem doszli również niektórzy nauczyciele, który mi zaimponowali oraz ja sam. Często motywując się do konkretnych działań lubię porównywać się z sobą który był w przeszłości i na bazie tego porównania podejmować kolejne decyzje. Często mówię sobie: „Patrz wtedy dałeś radę, to dziś też dasz.”, „Byłeś wtedy małym chłopcem, a byłeś wtedy tak bardzo pełen wiary w siebie. Teraz też możesz.”

 

Największe marzenie?

Założyć własną firmę i odnieść z nią sukces gospodarczy. A przy tym nie stracić siebie, przyjaciół i marzeń.

Spowodować zrównanie realnych praw i obowiązków ojców i matek.

Nigdy się nie nudzić oraz ciągle czuć że wpływa się na otaczające Cię wydarzenia



Projekt dla młodych liderów z Województw: Śląskiego, Dolnośląskiego, Opolskiego i Małopolskiego.


Projekt Korba: ul. Grabowa 2; 40-172 Katowice tel. +48 886 542 509 (Heyah), e-mail: info@projektkorba.pl


 

 

 Projekt dofinansowany ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich