Śląscy Liderzy 2010 / Monika Waligóra

Jakie są najważniejsze założenia Twojego projektu?
Dać ludziom możliwość robienia tego co kochają. Miałam roczną przerwę w graniu i wiem jakie to straszne uczucie przestać oddawać się pasji, a jeśli jest to spowodowane brakiem możliwości jej kontynuowania to jest najgorzej. Dlatego chce stworzyć takie miejsce, gdzie ludzie z powrotem lub na nowo odnajdą radość z życia poprzez bycie na scenie i granie.
Za co możesz podziękować KORBIE?
Za to, że pokazała mi jak się nie poddawać i że jak Ci źle to zrób tak, żeby było lepiej, samemu, wymyśl coś, przecież jesteś tu z jakiegoś powodu, no ej, Ty nie dasz rady?
Najtrudniejsze chwile podczas realizacji projektu?
Kiedy musiałam prosić właściciela klubu, żeby sponsorował plakaty. Podczas rozmowy zwątpiłam przez chwilę w siebie, ale pomogła mi rozmowa z bratem.
W którym momencie uznasz/uznałaś swój projekt za zakończony sukcesem?
Kiedy spotkam kogoś, kto już dawno nie gra i zapytam "Dlaczego przestałeś?" "A wiesz dom, rodzina. Żeby mieć zespół to trzeba mieć czas a ja go nie mam, a kiedyś to uwielbiałem." "Przyjdź na Jam, to idealne miejsce dla Ciebie!" I kiedy ta osoba przyjdzie i ja zobaczę radość w jego oczach i ten uśmiech który może wywołać tylko muzyka i robienie czegoś, co się kocha. Wtedy uznam, że to już sukces.
Planujesz w przyszłości zorganizowanie kolejnego przedsięwzięcia?
Planuje rozszerzenie działalności. Zaproszenie znanych muzyków, rozsyłanie zaproszeń do zespołów, kupno nowej perkusji.
Co Ty wniosłaś w społeczność KORBY?
Wy mi powiedzcie. Chyba kolory.
Największy autorytet?
Agata. I Dj Bryła.
Największe marzenie?
Zostać Agatą. W sensie zajmować się taką młodzierzą jak my. Oczywiście na codzień być sławną perkusistką.